Blog

Angielski w małej grupie vs dużej klasie — dlaczego rozmiar grupy ma znaczenie

|

Mówienie po Angielsku

Post Image

Nie od dziś wiadomo, że klasy szkolne są przepełnione. Ciągły wyścig o miejsca
w szkołach, lekcje na dwie zmiany, kompletnie bezsensowne plany lekcji i okienka - tak aby wszystkich pomieścić w jednej placówce. I gdzieś w tym niewydolnym systemie próbujemy wcisnąć język obcy.

Bo przecież znajomość angielskiego to podstawowa wiedza w XXI wieku, bo oczekujemy, że nasze dzieci staną się dwujęzyczne zanim porządnie nauczą się co to czasownik
i rzeczownik.

Tyle, że nauka języka obcego zupełnie nie wpisuje się w klasyczną metodę szkolną, gdzie nauczyciel objaśnia a uczniowie słuchają. Do znudzenia przytaczamy badania, które potwierdzają, że nauka poprzez słuchanie wykładu jest najmniej efektywna, jednak szkoła nie robi nic, aby tą metodę zmienić.

Nauka języka musi być dostosowana do indywidualnego tempa każdego ucznia. Nie tempa klasy, nawet nie grupy - indywidualnie, szczególnie na początku edukacji. Szkoły szczycą się, że lekcje z języków obcych są prowadzone w mniejszych grupach, klasa jest podzielona na pół i dodatkowo zaszufladkowana jako „mocniejsi” oraz „słabsi” - co pozostawia nas z grupą liczącą około 15 osób, a nauczyciel ma nadal tylko 45 minut zajęć oraz oczywiście beznadziejny podręcznik, który cały trzeba przerobić. Nikt nie pyta czy to działa, ma się zgadzać liczba odbębnionych godzin.

Angielski w małej grupie pozwala dać każdemu uczniowi tyle czasu, ile potrzebuje. Proszę sobie wyobrazić, że nauczyciel szkolny z trójką uczniów przerabia rozdział czwarty, z dwójką powtarza od trzech miesięcy rozdział drugi, bo owa dwójka potrzebuje więcej praktyki,
a klasowy prymus zamiast się nudzić ma szansę przeskoczyć do rozdziału ósmego, bo dopiero tam napotka odpowiednie dla siebie wyzwania. Podczas, gdy każdy w grupie przerabia tak naprawdę inny materiał, a prowadzący nadzoruje ich pracę, dopiero wtedy nauka języka nabiera odpowiednich kształtów.

Bo język to przede wszystkim ćwiczenia, wyuczenie się teorii nie pozwala na swobodne posługiwanie się jakimkolwiek językiem. Angielski jako przedmiot powinien mieć więcej wspólnego z matematyką, a zdecydowanie mniej z językiem polskim. Najpierw uczymy się wzoru, a potem spędzamy kilka godzin, na nauce podstawiania różnych danych pod ten wzór. I to działa. To pozwala budować własne zdania nawet przy niewielkim zasobie słownictwa.

Dlatego nauka w małej grupie będzie dużo skuteczniejsza, bo daje nam szansę na praktykę. Daję nauczycielowi szansę, aby zatroszczyć się o indywidualne potrzeby każdego dziecka. Mała grupa daje więcej czasu tym, którzy tego potrzebują i jednoczenie nie ograniczy tych, którzy są spragnieni wiedzy. Zajęcia językowe w małej grupie dają nam lepszą kontrolę.

Tutaj naturalnie budzi się wątpliwość: no dobrze, a więc odpowiedzią na niewydolny system szkolny są zajęcia indywidualne z nauczycielem - jeden na jeden.

Jednak nie jest to takie proste, bo mimo wszystko najefektywniejszą metodą nauki wśród dzieci w wieku szkolnym jest uczenie się od siebie nawzajem. Zajęcia w małej grupie umożliwiają nam, aby dzieci naturalnie budowały wspólną wiedzę, współpracowały, podpowiadały sobie, objaśniały po swojemu zasady, podrzucały wzajemnie nowe słówka zasłyszane w grach i wyjęte z Internetu. Ich świat, sposób myślenia, wrażliwość, chęć rywalizacji, nieśmiałość - to wszystko aspekty, które tylko dzięki zajęciom grupowym udaje się przekuć w sprzymierzeńca w nauce języka angielskiego.

To trochę jak zajęcia sportowe ze sportów indywidualnych - karate, szermierka - każde dziecko trenuje na swoim poziomie, ale aby być lepszym ćwiczy z innymi dziećmi. Oczywiście, że instruktor pokaże odpowiednie manewry, zademonstruje ciosy, nazwie techniki, ale kiedy przechodzimy do ćwiczeń - dzieci trenują między sobą, nie mierzą się
z instruktorem. I dzięki temu robią postępy. Ot cała przewaga zajęć grupowych - dzieci
w grupie uczą się szybciej, bo uczą się od siebie na wzajem. Mają wręcz idealnych partnerów do ćwiczeń. Tak samo jest z angielskim.

Dlatego rozmiar grup w nauce języka angielskiego ma ogromne znaczenie. Z jednej strony grupy nie mogą być zbyt liczne, bo wtedy nauczyciel kompletnie nie ma możliwości zatroszczyć się o indywidualne potrzeby swoich uczniów. W szkole trzeba gnać z materiałem, podręczniki są oparte o suchą teorię, która nie pozwala na użycie języka w praktyce,
a ćwiczenia są zadawane do domu, gdzie dziecko nie ma odpowiedniego partnera do ćwiczeń. Jednocześnie to właśnie dzięki grupie dzieci rozwijają się szybciej, uczą się poprzez zabawę, w luźniejszej atmosferze, nie boją się popełniać błędów bo naprzeciw nich siedzi inny dziesięciolatek, a nie poważny dorosły, który będzie oceniał każde słowo.

W nauce języka obcego należy znaleźć balans. Zadbać o indywidualne potrzeby,
a jednocześnie nie odbierać korzyści płynących z nauki w grupie. Jeśli właśnie takich zajęć szukacie dla swojego dziecka - zapraszam do kontaktu.

W The American Way wiemy, że odpowiednia grupa pozwala językowo rozkwitnąć każdemu dziecku.

Sprawdź

Laptop

czy Twoje dziecko

może zacząć mówić

Tutor Photo

po angielsku

już

Students Group

za kilka miesięcy.

Laptop

Sprawdź czy Twoje dziecko może zacząć mówić po angielsku już za kilka miesięcy

Students Group
Tutor Photo
Laptop

Sprawdź czy Twoje dziecko może zacząć mówić po angielsku już za kilka miesięcy

Students Group
Tutor Photo